Kontrola z inspektoratu pracy: czego zażądają
Inspektor pracy nie musi zapowiadać swojego przyjścia. Według § 12 ustawy nr 125/2006 Dz. U. RS o inspekcji pracy ma prawo wejść na stanowisko pracy, przeprowadzać kontrole i badania, żądać informacji i wyjaśnień, żądać dokumentów oraz ich kopii, pobierać próbki, nakazać usunięcie uchybień i zakazać pracy, która bezpośrednio zagraża życiu albo zdrowiu. Pracodawca musi mu to umożliwić według § 16.
Kontrole bywają planowane i niezapowiedziane. Inspektorat regularnie ogłasza ogólnokrajowe akcje ukierunkowane na konkretną branżę, na przykład budownictwo, przemysł drzewny albo rolnictwo. Przyjdzie także wtedy, gdy dostanie zgłoszenie od pracownika albo gdy u was doszło do wypadku przy pracy.
Czego zażądają w pierwszej kolejności
Kolejność się zmienia, treść nie. Z naszej praktyki przy kontrolach BHP niemal zawsze przychodzi kolej na te dokumenty:
- Koncepcja polityki BHP i program jej realizacji
- Ocena ryzyka i wykaz prac o zwiększonym zagrożeniu
- Zapisy ze szkoleń pracowników i kierowników według § 7 ustawy nr 124/2006 Dz. U. RS, z datami i podpisami
- Dokumenty potwierdzające kwalifikacje do konkretnych czynności, na przykład obsługa wózka widłowego, prace na wysokości, zawiesie ładunków, kwalifikacje elektrotechniczne
- Wykaz środków ochrony indywidualnej i dokumenty ich przydziału
- Profilaktyczne badania lekarskie w związku z pracą i umowa ze służbą medycyny pracy
- Ewidencja wypadków przy pracy i protokoły z rejestrowanych wypadków
- Protokoły z przeglądów i dokumenty z kontroli urządzeń technicznych podlegających dozorowi według rozporządzenia nr 508/2009 Dz. U. RS
- Instrukcje eksploatacyjne i instrukcje obsługi maszyn używanych na stanowisku pracy
Przy kontroli ochrony przeciwpożarowej dochodzi do tego dokumentacja przeciwpożarowa według rozporządzenia nr 121/2002 Dz. U. RS, zapisy z prewencyjnych przeglądów przeciwpożarowych, szkolenia z ochrony przeciwpożarowej oraz dokumenty z kontroli gaśnic i przeciwpożarowych instalacji wodociągowych.
Na czym firmy najczęściej się potykają
Nie na tym, że nic nie mają. Potykają się na szczegółach.
Dokumentacja jest stara. Ocena ryzyka pasuje do zakładu, który od dwóch lat wygląda inaczej. Doszła nowa maszyna, nowa linia, nowa hala, w papierach ich nie ma.
Brakuje podpisów. Szkolenie się odbyło, ale trzy osoby były wtedy na urlopie i nikt ich nie doszkolił.
Minęły terminy. Dokument operatora wózka, przegląd urządzenia, kontrola gaśnicy. Wystarczy jeden przekroczony termin.
Pracownicy nie potrafią odpowiedzieć. Inspektor pyta nie tylko was, pyta też ludzi przy maszynach. Jeżeli pracownik nie wie, gdzie jest apteczka albo co robić przy pożarze, papier go nie uratuje.
Pracownicy agencyjni i podwykonawcy. Za ich bezpieczeństwo na waszym stanowisku pracy również odpowiadacie, a dokumenty muszą być tak samo w porządku.
Ile to kosztuje, gdy czegoś brakuje
Według § 19 ustawy nr 125/2006 Dz. U. RS inspektorat może nałożyć na pracodawcę za naruszenie przepisów karę do 100 000 euro. Jeżeli wskutek naruszenia doszło do wypadku przy pracy z ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu, kara wynosi co najmniej 20 000 euro, a przy śmiertelnym wypadku przy pracy co najmniej 33 000 euro.
Kara zwykle nie jest przy tym najdroższą pozycją. Zatrzymany zakład, wyłączona maszyna i przestój w trakcie usuwania uchybień kosztują z reguły więcej.
Jak się przygotować
Nie da się tego nadrobić w weekend przed kontrolą. Da się natomiast utrzymywać porządek na bieżąco.
Trzymajcie dokumentację żywą. Gdy zmieniacie technologię, układ albo zakres prac, przepiszcie ocenę ryzyka od razu, a nie za rok.
Prowadźcie kalendarz terminów. Szkolenia, badania lekarskie, przeglądy i kontrole mają swoje terminy i wszystkie można zaplanować z wyprzedzeniem.
Przejdźcie się po zakładzie tak, jak przeszedłby inspektor. Oznakowanie, drogi ewakuacyjne, dostęp do gaśnic, porządek przy maszynach, używanie środków ochronnych.
A przy samej kontroli współpracujcie. Inspektor sporządza protokół, do którego możecie się odnieść. Jeżeli jakiegoś dokumentu nie macie na miejscu, powiedzcie to wprost i uzgodnijcie termin dostarczenia.
Jak rozwiązujemy to my
Jeżeli prowadzimy u was BHP albo ochronę przeciwpożarową, utrzymujemy dokumentację aktualną i pilnujemy terminów za was. Gdy przychodzi kontrola, jesteśmy przy niej z wami i dokumenty przedkładamy my.
Jeżeli nie jesteśmy jeszcze waszym dostawcą, przejdziemy z wami zakład i powiemy, czego brakuje. Odezwijcie się, wystarczy napisać, jaki to zakład i ilu macie pracowników.